<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>BeatDown Wrestling</title>
<link>http://www.bdw.pun.pl</link>
<description> BeatDown Wrestling</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Normal Match - Kane vs Randy Orton</title>
<link>http://www.bdw.pun.pl/viewtopic.php?pid=205#p205</link>
<guid isPermaLink="false">205@http://www.bdw.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center">300 słów, do 3 akcji z kp...<br />Kto ładniej]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Lipiec</pubDate>
<comments>Âroda 16 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>Normal Match - Kane vs Randy Orton</title>
<link>http://www.bdw.pun.pl/viewtopic.php?pid=204#p204</link>
<guid isPermaLink="false">204@http://www.bdw.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><img class="postimg" src="http://i.imgur.com/9xqYD.gif" alt="http://i.imgur.com/9xqYD.gif" /><br /><br /><p class="right"><span style="color: crimson">Rest In Peace</span>]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Lipiec</pubDate>
<comments>Âroda 16 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>Normal Match - Kane vs Randy Orton</title>
<link>http://www.bdw.pun.pl/viewtopic.php?pid=203#p203</link>
<guid isPermaLink="false">203@http://www.bdw.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><em>*NO CHANCE IN HELL!*</em><br />&quot;Randy, ponieważ Kane nie pojawił się w budynku, przedstawiam ci twojego nowego oponenta...<br />THE UNDERTAKER!<br />Niech zabrzmi gong!]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Lipiec</pubDate>
<comments>Âroda 16 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>Edgar vs Wyatt</title>
<link>http://www.bdw.pun.pl/viewtopic.php?pid=202#p202</link>
<guid isPermaLink="false">202@http://www.bdw.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Zgodnie z regulaminem, next]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Lipiec</pubDate>
<comments>Âroda 16 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>Opener Match - Normal Match - Christian vs Bray Wyatt</title>
<link>http://www.bdw.pun.pl/viewtopic.php?pid=201#p201</link>
<guid isPermaLink="false">201@http://www.bdw.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center">Hmm... ile by tu słów... a macie 300, oczywiście do 3 normalnych akcji z KP.<br />Kto ładniej!]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Lipiec</pubDate>
<comments>Âroda 16 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>@RealWyatt</title>
<link>http://www.bdw.pun.pl/viewtopic.php?pid=200#p200</link>
<guid isPermaLink="false">200@http://www.bdw.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><em>@RealWyatt<br /><br /><blockquote><div class="spoilerbox"><h4>Spoiler:</h4>Słuchajcie bracia i siostry! Od tego Raw rozpocznie się rewolucja. Siostra Abigail zostanie uwolniona.<br />Follow the Buzzard...</div></blockquote></em>]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Lipiec</pubDate>
<comments>Âroda 16 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>Edgar vs Wyatt</title>
<link>http://www.bdw.pun.pl/viewtopic.php?pid=199#p199</link>
<guid isPermaLink="false">199@http://www.bdw.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><em>Wchodzę do ringu i wykonuję <span style="color: yellow"><strong>T-Bone Suplex</span></strong></em><br /><br />Przepraszam za to coś ale nie mam czasu :/.]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Lipiec</pubDate>
<comments>Âroda 16 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>Opener Match - Normal Match - Christian vs Bray Wyatt</title>
<link>http://www.bdw.pun.pl/viewtopic.php?pid=198#p198</link>
<guid isPermaLink="false">198@http://www.bdw.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Wbijam. <br />Nie mam wejścia.]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Lipiec</pubDate>
<comments>Âroda 16 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>Pierwsza walka w dziejach BDW - Dean Ambrose vs Randy Orton</title>
<link>http://www.bdw.pun.pl/viewtopic.php?pid=197#p197</link>
<guid isPermaLink="false">197@http://www.bdw.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><span style="font-size: 10px"><code>Ugh... cholera jasna, mój łeb... wygląda na to, że nie tylko ja lubię obijać innych ludzi po głowie. Wąż stosuje tą samą taktykę, którą ja stosowałem, hmm... wygląda na to że myślimy o tym samym, ale nie we wszystkim... przecież w pewnych kwestiach nie możemy myśleć tak samo. Co on zyska jeśli w tym momencie typowym dla każdego meczu, w którym zawsze się wszystko wyjaśnia, kiedy koniec walki wisi w powietrzu, w każdej chwili może dojść do rozstrzygnięcia i decyzji sędziego, uzyska przewagę nademną? Bardzo możliwe że zyska zwycięstwo na Velocity. Z jednej strony każdy chciałby wygrać, z drugiej strony - to jedynie drugorzędny show. Jeśli Randy wygra tą walkę, to oprócz jego streaku, co prawda na mało ważnej gali, wzrośnie także niesamowicie jego ego. Wzrośnie ilość sytuacji kiedy widzi się go, czy to za kulisami, czy w TV na żywo, błagającego dowolną ważną osobistość o szansę na pas. Wzrośnie długość jego przemówień, składających się z przechwałek na jego temat. Wzrośnie czas trwania jego durnej pozy na narożniku. Nikt tego nie chce! A co JA mogę zyskać jeśli wygram? Właśnie! Jeśli ja wygram, po pierwsze, to będzie znaczyło że ON PRZEGRA! Czyż nie to jest najważniejsze? Wtedy może będzie wszystkich irytował nieco mniej, tak więc zrobię ogromną przysługę każdemu. Jednak to nie jedyne co mogę osiągnąć jeśli dam w tej chwili radę. W razie gdyby mi się teraz udało, z pewnością wymuszę na nim zmarnowanie pieniędzy i czasu na wizytę u kosmetyczki, aby upewniła się że przed kolejnym telewizyjnym promo nie będzie wyglądał jakby przejechał mu pociąg po twarzy - to jest, do stanu bezpośrednio po naszej walce. I co jeszcze? Stąd mam niezły widok na kolejną motywację, stoi zaraz obok ringu, ma długie czarne włosy, czyż nie ucieszy się, kiedy jej faworyt zostanie ogłoszony zwycięzcą? No i oprócz tego wszystkiego - ponownie, każdy chce wygrać! Dlaczego ja miałbym nie chcieć? I to mnie różni od mojego wroga. Motywacja, mam więcej powodów aby postarać się nawet i w tej z pozoru mało ważnej walce. Jednak koniec już przemyśleń, pora wrócić do wspomnianego meczu, do swojego żywiołu. Pora otrząsnąć z siebie efekty wszystkich przyjętych uderzeń, spojrzeć przed siebie, spojrzeć dookoła... jestem w narożniku. On także, tyle że w tym na przeciwko. Jeśli chodzi o cele jakie chcemy osiągnąć ogółem - owszem myślimy inaczej. Ale w ringu - myślimy niemalże tak samo. W tej chwili, jest idealna okazja na silny atak z rozbiegu... on z pewnością będzie chciał zrobić to samo... nie raz widziałem jego mecze. Zaraz się zacznie jego sekwencja, pięć akcji zagłady, no cóż, jak zwał tak zwał. I ja miałbym się niby na to nabrać? Co on sobie myśli? Ja? Dean Ambrose? Ma mnie za idiotę? Myśli ż..., i nagle z nikąd biorę rozpęd, niesiony przez adrenalinę, przez gniew, przez chęć zwycięstwa i zanim on zdąży zareagować - już leży na macie, już leży, jego plan się nie powiódł. Legend killer? Niee, TEJ żywej legendy nie zabijesz, TEJ, która w tej chwili masakruje ci facjatę, po <strong>Lou Thesz Pressie</strong> - jedna pięść, druga, piąta, pięćdziesiątą, dopóki sędzia mnie nie odciągnie, ale wcale nie powstrzymało to mojego bezlitosnego natarcia, po chwili znowu zbliżam się do żmiji, a ten obrócił się! Obrócił się, cwany sukinsyn, leży teraz na brzuchu i osłania głowę, to wygląda jakby wprost błagał o litość, ale litości nie będzie, źle pan trafił, bo TEN człowiek litości nie okazuje, tym bardziej w ringu. Nie ma czasu, nie mogę dłużej wytrzymywać, nie mogę dłużej czekać, aż się odsłoni, obijam go bez przerwy po plecach <span class="bbu">pięściami</span> niczym maczugą, niczym tłuczkiem do mięsa które zaraz zmieni zabarwienie, podnosząc go jednoczesnie. Nie wie co się dzieje, nie ma pojęcia gdzie jest, nawet te głosy w jego głowie, która zaraz zosatnie zniszczona, go w tej chwili nie uratują! <span style="color: green">Snap DDT</span>! &quot;Out of nowhere&quot;, huh? Tym razem to JA uderzam nagle, nie ty, POGÓDŹ SIĘ Z TYM!</code></span>]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Lipiec</pubDate>
<comments>Âroda 16 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>AJ &#38; Roman - Locker</title>
<link>http://www.bdw.pun.pl/viewtopic.php?pid=196#p196</link>
<guid isPermaLink="false">196@http://www.bdw.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em><p class="center">Miętolił stopę kobiety przez krótką chwilę, po czym ją puścił strzelając paliczkami. Nie był zmęczony, wręcz przeciwnie. Masaż dodał mu dodatkowych sił, więc mógł robić niemalże wszystko. Wywód kobiety, na temat zboczeńców i innych mentów skwitował krótkim uśmiechem, odpierając jej:<br /><span style="color: #003366">[R]</span> : <span style="color: #3366FF">Przesadzasz. Nie jestem Ci potrzebny w nocy. Wydaje mi się, że sama byś doskonale dała sobie radę. Kto wie? Może nawet lepiej, niż nie jedna gwiazda BDW?</span><br />Spojrzał na TV, gdzie na ekranie zagościły Sprawy Bardzo Trudne. Zawsze lubił ten program. Może nie tyle jego formułę, co fun jaki dostarczało mu ciągnięcie beki, z ludzi występujących, w ów produkcji. No tak.. Polsat 2, i te audycje dla Polonii w stanach. Profesjonalne tłumaczenie napisów. Kwintesencja zajebistości.</em>]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Lipiec</pubDate>
<comments>Âroda 16 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.bdw.pun.pl/viewtopic.php?pid=195#p195</link>
<guid isPermaLink="false">195@http://www.bdw.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<a href="http://youtu.be/WVu23_Tu81" target="_blank" rel="nofollow">http://youtu.be/WVu23_Tu81</a><br /><br />Jaki song...madzik kurfyy, ooooo<br /><br />9/10 dla rumuna]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Lipiec</pubDate>
<comments>Âroda 16 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.bdw.pun.pl/viewtopic.php?pid=194#p194</link>
<guid isPermaLink="false">194@http://www.bdw.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[feee ,&nbsp; jeden ! straszna. na jeden]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Lipiec</pubDate>
<comments>Âroda 16 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>Liczymy do...</title>
<link>http://www.bdw.pun.pl/viewtopic.php?pid=193#p193</link>
<guid isPermaLink="false">193@http://www.bdw.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[6]]></description>
<pubDate>Âroda 16 Lipiec</pubDate>
<comments>Âroda 16 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>Watch Dogs</title>
<link>http://www.bdw.pun.pl/viewtopic.php?pid=192#p192</link>
<guid isPermaLink="false">192@http://www.bdw.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Wole Tibie]]></description>
<pubDate>Wtorek 15 Lipiec</pubDate>
<comments>Wtorek 15 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title>Main Event - No Holds Barred Match - Brock Lesnar vs John Cena</title>
<link>http://www.bdw.pun.pl/viewtopic.php?pid=191#p191</link>
<guid isPermaLink="false">191@http://www.bdw.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<p class="center"><span style="font-size: 10px">Next Big Thing właśnie zawitał do Beat Down Wrestling... Po pewnym okresie nieobecności, wszyscy zastanawiali się, gdzie on pójdzie... Czy wróci do MMA, czy przejdzie do innej federacji? Jak widać - odpowiedź już macie. Brock Lesnar jest na pierwszym RAW, w Main Evencie, aby udowodnić wszystkim, że jest bestią nie do pokonania. Na premierową ofiarę wytypowany został John Cena. Człowiek, którego wiele razy wyrównywałem z ziemią, w tym przypadku z matą. Widać, muszę zrobić to raz jeszcze. Nie ma problemu. Wszyscy zobaczą to, po co przyszli. A pomoże mi w tym stypulacja - No Holds Barred Match. To będzie prawdziwa rzeźnia.<br /><br />Stoimy naprzeciwko siebie, w narożnikach. Każdy z nas mierzy wzrokiem drugiego. Strach maluje się w oczach tego, który, niby, nigdy się nie poddaje. Dzisiaj będzie zobowiązany odstawić tą durną regułkę na bok, albo go zabiję. Żadnej litości dla moich oponentów. Powoli rozgrzewam nadgarstki, które za chwilę zostaną użyte, do spuszczenia gradobicia ciosów wprost na Cenę.<br /><br />GONG<br /><br />Co on robi? Pomimo lęku, którym jest wypełniony, idzie do mnie, unosząc swe łapska - chce iść ze mną w klincz. Samobójca. Z półuśmieszkiem, także kroczę do niego. Gdy jesteśmy już na tyle blisko, by rozpocząć próbę sił, postanawiam rozegrać to inaczej. Hm, czyż nie chciałem tak to rozegrać od początku? Nieważne. Zamiast złapać za jego dłonie, mocno <em>uderzam go z pięści w twarz</em>. Publika zabuczała, a sam John zdziwił się i cofnął. Złapał się za oblicze, które przed chwilą zostało skalane. Nie rusza się. Dobrze, ja Cię poruszę. Łapię go za głowę i <em>mocno ciskam nim w stronę narożnika, z którego przyszedł.</em> Ten wbił się w niego plecami, wykrzywiając swą fizjonomię. A to dopiero zapoczątkowanie bolesności, którą odczuje. Nie wyczekując na inwitację, szybkim krokiem stąpam do niego i <em>Shoulder Thrustami wbijam go znów i znów i znów w winkiel ringu.</em> Sędzia nic nie może zrobić, ponieważ jest to walka bez dyskwalifikacji - mogę wyczyniać ze swoim rywalem to, na co mam ochotę. Po mocnych wbiciach, łapię go za łapsko i Irish Whipem kieruję w stronę lin. Gdy ten odbija się od nich i biegnie znów do mnie, <strong>Kitchen Sinkiem</strong> wbijam się w jego brzuch - to powoduje cierpienie i upadek rywala, po okręceniu się przez moje kolano. Widzowie zaczęła klaskać, albowiem żołnierzyk nie jest zbytnio lubianym zawodnikiem po tym, co z nim wyprawiało WWE. Ale to nie jest WWE, teraz jesteśmy w BDW. Aktualnie jesteś mój, John. Należysz do mnie. Przyrządzę Cię po swojemu - zbitego na papkę. Podnoszę za głowę rywala i Irish Whipem kieruję go w stronę narożnika, znów. Od razu, niemalże, biegnę i częstuję go <strong>Corner High Knee</strong>, po którym odbija się w mym kierunku. <strong>Short Arm Lariat</strong> sprawę zakończył - oszołomiony antagonista leży, a ja zaczynam się śmiać... Tak zachowuje się BESTIA!</span>]]></description>
<pubDate>Wtorek 15 Lipiec</pubDate>
<comments>Wtorek 15 Lipiec</comments>
</item>
</channel>
</rss>
